O artyście:
Feniks (Feni, FnX)


Kim jestem? Nikim, kimś wielkim, tym człowiekiem, którego
mijasz codziennie na ulicy. Kimś, kogo szukasz, kogo kochasz i nienawidzisz. We
mnie dobro oraz zło, kompilacja dwóch sfer. Energia z poza ziemskiego-materialnego świata,
przyjaciel. Człowiek pełen
zaufania i miłości. Choć często ciężko, wciąż
idzie dalej. Ktoś, kto stara się zmieniać świat na lepsze, gdyż dosyć ma tego
wszystkiego, co złe na tym świecie. Przybyłem w jednym celu, celu odmiany,
zmiany i ukazania tego co najlepsze, najprawdziwsze, najtrwalsze i szczere. Chcę
przełamać każdą barierę, pokazać meritum. Jestem tu i robię to, co lubię. Jestem
sobą, bycie kimś, kim chcesz bym był mnie nie fascynuje. Tylko, gdy jestem
prawdziwy wolny się czuję. Słysząc drwiący śmiech obracam go w lawinę łez, braku
niezrozumienia, lecz wierzę, że nadejdą lepsze dni. Nie można wiecznie trwać w błędzie,
więc wciąż szukam aktualizacji.
To ja Feniks, ten typ prawdziwy. Mówisz, feni, fnx, ja mówię: „Wiesz co się
zmieni?”. Nadal żywy, ja w
kolorze błękitu i bieli. Tyle lat czekania, pięćset, czas powstania.
Znów powstałem z popiołów i jestem tu. Czekasz na cud? Pomyśl, narysuj plan i
zrealizuj go, zrób coś, a
zobaczysz piękną krainę, a w niej mleko i miód.
Tak dla wyjaśnienia, nieba rozwidlenia: "Kiedyś
DragooN Teraz Feniks"
Historia:
Jak to wszystko się zaczęło? Jak każdy wie, zaczęło się od tego, że
urodziłem się i nazwano mnie. Po przebudzeniu, ujrzałem świat pełen
niezliczonych ciekawostek. W śród nich muzyka, która fascynowała mnie od
najmłodszych lat. Pierwsze kroki i dźwięki. Już
pewnie wtedy postanowiłem zrobić coś w tym kierunku. Kiedyś pierwsze próby na radiu
kasprzak. W wieku chyba pierwszej klasy podstawówki, byłem w szkole muzycznej,
jednak byłem jeszcze zbyt mały aby wejść w to co najbardziej mnie pociąga, w
śród tylu ciekawostek tego świata. Z dziecinnych lat została mi muzyka poważna,
której po dziś dzień słucham. Mozart, Beethoven, Vivaldi Czy Chopin, wszyscy oni
odcisnęli swoją twórczością na mnie jakieś piętno.
Ulubiony instrument
muzyczny? Fortepian. Choć szkoła muzyczna przeszła bokiem, to nie poddaje się,
gdyż uważam, ze jeśli się coś lubi czy kocha to nie jest w stanie nic cię
zatrzymać, gdyż prawdziwa miłość trwa nawet w ciemności. Jako dziecko,
nagrywałem na komunijnym magnetofonie różne dźwięki oraz to co przyszło mi do
głowy. Dziś wykorzystuje niektóre fragmenty z pamiętnej kasety.
Kolejne moje lata na tym świecie, kolejne
podróże w muzycznym ekwipunku. Pierwsze próby, rymy, słowa, teksty i wiersze. Podkłady wokalne i próby bycia lepszym, poważniejszym.
Potem chyba zastój, ale zastój nie był taki zły, bo to czas przemyśleń i nauki.
Rok 2002 mój pierwszy komputer i pierwsze sample. Pierwsze nagrywania,
montowania. Rok 2005 i więcej pomysłów na nowe kompozycje muzyki. Pierwszy kawałek, pomińmy go. Potem
przerwa znów czas nauki 2006 rok to rok przynoszący skutki. Wiele kawałków wtedy
powstało, 2007 czas w którym wszystko się poprawiało. Dziś nadal jestem, nadal
tworzę i się rozwijam. Pokonuje bariery, które świat mi stawia, które sam sobie
stawiam. Nie boję się ich łamać, bo chcę być lepszy i móc to co najlepsze dawać.
W muzycznym przekazie to umieszczam, a w tekstach jest sens i prawda, której co
poniektórzy się boją.
Styl/ Gatunek Muzyczny:
Nie mam określonego stylu czy gatunku muzyki,
gdyż robię to co lubię i nie kataloguję się, inaczej robię to co jest mi
najbliższe. Choć ze względu, na pewne brzmienia można powiedzieć, że jest to muzyka
elektroniczna i hip hop ale szczerze nie zależy mi na tym w co kto włoży moje
teksty czy utwory. Ja tworzę tak jak czuję, robię to, co lubię i to jest dla
mnie najważniejsze po prostu jestem sobą i nie boję się tego pokazywać, a w jaką
szufladę czy katalog ktoś to wpakuje to jego sprawa. Chciałbym kiedyś
nagrać płytę popową ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Jednym podobają się moje
kawałki innym zaś nie, cóż każdy ma prawo wyboru i wyrażenia własnej opinii,
jednakże zawsze uważałem, że aby wyrazić swoje zdanie na jakiś temat najpierw
trzeba się z tym tematem zapoznać, a nawet spróbować coś samemu zrobić w tym
kierunku. Nie możesz wiedzieć jak się pisze strony, jeśli sam jej nie napisałeś.
Tak samo jest z muzyką. Słucham
praktycznie wszystkiego od muzyki poważnej po techno czy rock, dlatego też nie
trwam w jednym, staram się zmieniać i urozmaicać swoje utwory. Lubię
eksperymentować, chcę się zmieniać, chcę dążyć do doskonałości. Tworzę to, na co
mam koncepcję, czasami idąc ulicą układam bit, wyobrażam sobie jak to wszystko
będzie wyglądać, po prostu tworzę jakiś obraz lub zdarzenia w głowie, a potem
przelewam to na nuty. Lubię też spokojne kawałki, przy których można się
zrelaksować. Uwielbiam dźwięki natury, które dają „to coś” w muzyce. Chcę
poprzez muzykę pokazywać zdarzenia, sytuacje, a nawet wprawiać w jakieś podróże.
Pragnę, aby te utwory dawały chwile spokoju, relaksu, ale też napawały to
optymizmu, poprawienia nastroju lub też dawały czas do rozmyślań.
Tworzenie Kawałków:
Jak tworzę kolejne kawałki? Nie
ma na to reguły, a może jest bardzo prosta, bo to przychodzi samo. Często i
chyba najczęściej jest po prostu tak, że tworzę jakiś projekt, potem kolejny i
znów następny, aż w końcu, któregoś dnia wracam do poprzednich i mam pomysł. Często jest, że po prostu projektów natworzę już kilka lub
kilkanaście i potem mam zastój, przerwa, a po niej po prostu tworzę nowy projekt
i widzę, że to jest to i tak powstaje kolejny kawałek. Zdarza się też, że
projektów mam już wiele ale brak weny twórczej. To tak jakbyś w pewnym momencie
miał za dużo tego i potrzebujesz odsapnąć albo po prostu chcesz już w końcu
"coś" zrobić. Są dni, że mam pomysł, jakąś wizję czy koncepcję i tytuł także ale
nie umiem po prostu wziąć przelać tego na muzykę albo skończyć. Mam wiele
przecież projektów, które czekają na ukończenie ale wszystko po prostu musi
przyjść z czasem. Tak naprawdę każdy człowiek, każda sytuacja ma swój odpowiedni
moment, tylko trzeba umieć słuchać siebie aby go znaleźć. Niektóre utwory powstały dopiero po roku czasu od ich
pierwszego zaprojektowania. Do stworzenia czegoś nowego nie wystarczy wizja,
pomysł, tytuł ale trzeba mieć też tą wenę twórczą i jeszcze to coś, co sprawia,
że umiemy przelać to co chcemy na muzykę. Nie można nic robić na siłę, wszystko
samo przychodzi. Przecież zresztą, wiele utworów układałem idąc ulicą czy będąc
w pracy albo w drodze. W myślach układałem obraz tego co ma powstać, a poprzez beatbox układałem bit oraz nuty, w sumie można by rzec, że cały pomysł powstawał
już w głowie, a to co układałem w komputerze czy na keyboradzie było już gotowym
projektem.
Mogę śmiało powiedzieć, że
wszystkie moje kawałki są moim odzwierciedleniem. Po prostu mówiąc prościej,
swoje emocje coś swojego zostawiam w każdym z tych utworów. Gdyby ktoś chciał
mnie znaleźć w muzyce to proszę bardzo, odnajdzie mnie w moich utworach, bo w
nich jest jakaś moja cząstka - zaszyfrowany przekaz. W końcu zostawiam w nich swoje emocje ale też
wizje, pomysły, itp. Także tytuły nie są nadawane bez powodu. Tytuł każdego
utworu to jak wizytówka, mówi co to za kawałek i o czym dokładnie jest, to takie
małe wprowadzenie, przed usłyszeniem go.
Tekst:
Pisząc
tekst zależy mi najbardziej na sensie, nie wyobrażam sobie pisać o butelce wina
czy czymś podobnym, takie rzeczy zostawiam dla innych. Ktoś lubi pisać o
bzdetach, tandetach dziwnych rzeczach, namawianiu do czegoś czy uprawianiu w
tekście politycznych bitew czy jakiś lirycznych zagrywek do przeciwnika to
proszę bardzo droga wolna, lecz ja jestem od tego daleki. Wolę pisać o czymś co
widzę, co napawa mnie jakimś uczuciem. Chcę, aby mój tekst poruszał Was, abyście
mogli mówić, że jest w tym sens. Musi to być coś, co poruszy was i w dodatku
zmusi do myślenia, ktoś kiedyś mi napisał, że nie piszę prostych tekstów i cóż
ma rację. Pragnę zmieniać świat na lepsze i robię to poprzez wiersze czy teksty. Zmuszam się stale do wysiłku, wciąż się uczę i staram
się jak najmniej powtarzać w tematach o których piszę. W tekstach umieszczam
słowa, których trzeba czasami szukać wyjaśnienia w słowniku ale to tylko dlatego
aby zmusić ludzi do myślenia, gdyż wiem, że są ludzie, którzy nie poprzestaną
tylko na kiwaniu głową w takt muzyki czy powtarzaniu słów jakie wymawia autor
lecz zastanowią się nad sensem tekstu, a jeśli czegoś nie będą rozumieć to
zaczną szukać odpowiedzi. Na tym właśnie mi zależy, nie na bezsensownym
powtarzaniu, bo gdybym umieszczał w tekstach jakąś złą formułę przy dobrym bicie
to zapewne wiele ludzi powtarzałoby to nie patrząc co się w tym mieści, a nie o
to chodzi. Chcę i zmuszam do myślenia. Lubię też pisać o rzeczach lekkich,
przyjemnych, które sprawiają, że jesteśmy w błogim stanie. Jak napisałem, jestem
po prostu sobą i nie boję się tego pokazywać jeśli ktoś to wyśmiewa, to niech
spróbuje być sobą nie bać się tego pokazywać w śród wielu ludzi oraz nie
podporządkowywać się zasadom lub nie robić czegoś pod publikę. W życiu słuchałem
wielu niezliczonych wykonawców muzycznych i czytałem ogrom tomów tekstów i
wierszy, poprzez swoje doświadczenie życiowe i obserwację, wiem, że warto być
sobą nawet jak jest ciężko. Ważny jest swój styl, prawda, nie kopiowanie, sens i
wszystko to co sprawia, że jesteś niepowtarzalny. Nauczyłem
się, że trzeba szukać prawdy, miłości, piękna i ukazywać to. Ważne jest abyś
robił to co lubił, był sobą i nie bał się tego. Ja chcę i to robię. Szukajcie
tego wszystkiego/sensu w moich tekstach.
Skład:
Feniks (Feni, FnX) oraz instrumenty muzyczne, dźwięki natury i wszystko
dookoła.
Wykorzystywane instrumenty:
Programy komputerowe. Wszelkie urządzenia zewnętrzne. Słuch czyli uszy,
dźwięki dookoła. |